Rowy, malowniczo położona miejscowość na wybrzeżu, stały się w tym roku tłem dla niezapomnianej kolonii. Grupa 38 dzieci i młodzieży na kolonii Stowarzyszenia Przyjaciół Wsi Sędziszowa i Okolic spędziła tam dwa tygodnie pełne przygód, nowych przyjaźni i radości.
Przygoda od pierwszego dnia
Już pierwszy dzień kolonii pokazał, że nie będzie to zwykły wyjazd. Dzięki wsparciu sponsora, firmy Mo-Bruk, uczestnicy mieli okazję odwiedzić krzyżacki zamek w Golubiu-Dobrzyniu, a następnie w ostatnim dniu Ciechocinek. Zamiast tradycyjnego spaceru, dzieci podziwiały słynne uzdrowisko, jadąc urokliwymi meleksami, co było dla nich dodatkową atrakcją.
Słońce, plaża i morskie przygody
Mimo kapryśnej pogody, jak najwięcej czasu koloniści starali się spędzać na plaży. Budowanie zamków z piasku, kąpiele w Bałtyku i mecze siatkówki plażowej były na porządku dziennym. Nawet chłodniejsza woda nie była w stanie ostudzić zapału do zabawy. Wieczory upływały na wspólnych tańcach i edukacyjnych seansach filmowych.
Nie tylko plaża, ale i odkrywanie regionu
Organizatorzy zadbali o to, by program kolonii był bogaty i różnorodny. Dzieci zwiedziły pobliskie miejscowości: Ustkę i Dolinę Charlotty, wyruszyły w rejs statkiem „Gryf” po Bałtyku, a dzięki hojności Burmistrza Gminy Bobowa, odwiedziły ruchome wydmy w Łebie. Ważnym punktem były również wizyty w latarniach morskich w Czołpinie i Ustce oraz spacer nad jezioro Gardno. Te wyprawy były nie tylko rozrywką, ale też cenną lekcją geografii i historii regionu.
Kreatywność, talent i zabawa
Koloniści mieli okazję wykazać się kreatywnością. W ramach zajęć każda grupa stworzyła własną piosenkę i herb inspirowany lokalnymi legendami. Dzieci brały udział w konkursach plastycznych, w których powstały prawdziwe dzieła sztuki. Sprawdzały też swoją wiedzę o przyrodzie w konkursie o Słowińskim Parku Narodowym oraz uwieczniały zachody słońca w konkursie fotograficznym „Gdzie niebo dotyka słońca”.
Nie brakowało też okazji do świętowania. Hawajskie Beach Party połączone z urodzinami dwójki kolonistów, Leny i Sebastiana, było pełne tańca, śmiechu i pysznego tortu. Dużo frajdy sprawiły także „Śniadanie Piżamowca” oraz chrzest morski, który symbolicznie włączył nowicjuszy do kolonijnej rodziny.
Lekcja życia
Kolonie w Rowach to coś więcej niż wakacyjny wyjazd. To lekcja samodzielności, sztuki nawiązywania nowych przyjaźni i doceniania małych, beztroskich chwil.
Wielkie podziękowania dla sponsorów, bez których wsparcia ta kolonia nie byłaby tak atrakcyjna:
- Firma Przewozowo-Usługowa „Libropol”
- Bank Spółdzielczy w Grybowie
- Gmina Bobowa
- Firma Mo-Bruk S.A.
- Ostoja Hotel & Restaurant
Anna Durlak-Ligęza
kierownik kolonii








































